Kiedy biznes boli po ludzku

Prowadzisz biznes i myślisz, że masz wszystko pod kontrolą. A potem przychodzi taki dzień, że nic się nie spina i wtedy zaczynasz się zastanwaiać, czy problem jest W ludziach, w Tobie czy może jednak trzeba się bardziej uśmiechnąć do AI. A może czas w końcu zaakceptować naszą ludzką niedoskonałość?

I taki właśnie dzień miałemn Dzisiaj. W niedziele. Bo kiedy masz takie dni, to pierwsze o czym myślisz, to jak to szybko naprawić i nie dać po sobie poznać, że Twoja firma, niby taka genialna, tez może mieć słabsze momenty. „O nie, mnie to nie dopada.Jestem niezniszczalny” - myslę  sobie i teraz, i powtarzam to generalnie bardzo często wszystkim wokół, kiedy tak naprawdę w środku wszystko się buzuje.

I walczę, i piszę i myślę i szukam złotego środka… i wiecie co się stało?

Szybka retrospekcja… Parę dni temu koleżanka z pracy powiedziała mi, że istnieje coś takiego jak samospełniająca się przepowiednia - że jak o czymś bardzo intensywnie myślisz, to przyciągasz to zdarzenie. Chyba nawet jest jakaś teoria psychologiczna na ten temat. PewnieZa chwilę sobie wygooglam…

nie! sorry… już nie googlam, już używam Gemini i ChataGPT do szukania…

Haaaa!

Wracając do tego momentu sprzed paru dni. Rozmawiałem z moim nowym partnerem biznesowym, Robertem Brandtem, o analizie TP (transfer pricing). Że fajnie byłoby nad tą tematyką popracować, bo to i ciekawe i związane bardzo z naszym połączeniem sił - Polska, UK, Niemcy. Parę dni później super oferta od francuskiego giganta - byśmy przyjechali do Paryża i pomogli im zrobić w ich polskich biznesach porządki prawno-podatkowe, w tym właśnie zajać się tematyką TP.

Czemu o tym wszystkim piszę?

Bo dziś (przypominam, że jest niedziela) musiałem wejść w buty moich pracowników i im trochę pomóc. To niezrobione… tamto niezrobione… błędy na nowej stronie internetowej, która dopiero co wystartowała w Polsce.

-„Mamy więcej pracy niż kiedykolwiek, a jakoś nie przekłada się to na większe przychody”, mówi mi Kasia w piątek (Kasia to nasza główna księgowa).

- „To co? Przez weekend pomyślmy, gdzie w wycenach robimy błąd” - odpowiedziałem.

I myśląc w ten weekend, analizując sobie wszystko co robimy, doszedłem do wniosku, że ja tak naprawdę nie widzę błędów w wycenie. Ja widzę „błędy” w naszym podejściu biznesowym. „My jesteśmy po prostu ‘za dobrzy’ dla klientów. Jesteśmy dla nich na każde skinienie.

Robimy analizy, których inni by nie zrobili, bo to dla nich nie zarobek. Mamy w sobie za dużo empatii i za bardzo myślimy o tym, jak oddać najlepszą jakość naszym klientom!”, myślę, „o którą być może oni nie proszą, ale my za bardzo się do tej jakości poczuwamy. A to przekłada się na czas, jaki nad nimi spędzamy”. I to jedyny wniosek, do którego doszedłem!

Moje podsumowania konsultacji ostatnio mają po 30 albo 40 stron. Kiedyś udawało mi się spisać konsultację podatkową na 5 stronach A4. Dziś wszystko wymaga bardziej detalicznej analizy, przejrzenia precedensów bardzo często, sięgnięcia do wyroków trybunałów i wypisania szczegółowo linków do prawa podatkowego, by klient nie myślał, że to co robię pisze AI.

Aaaa i jeszcze coś, do czego Wam się przyznam. Całe moje pierwsze wersje podsumowań są tak napisane tak jak ten tekst. Z ogromną ilością błędów interpunkcyjnych i gramatycznych.

Więc w teorii mógłbym to wrzucić doAI i poprosić ją o poprawienie. Tylko że wtedy bardzo często cały sens przekazu zanika. To podsumowanie staje się takie… bezpłciowe.

A przecież my chcemy być jak Ferrari. Nie dlatego, że chodzi o luksus dla samego luksusu. Chodzi o ręczną robotę, odpowiedzialność, dokładność i człowieka, który widzi szczegóły. Nie chcemy być jak masowo składany w Chinach Ford, w znaczeniu taśmy, powtarzalności i bezdusznej produkcji.

Przynajmniej tę część pracy, którą może wykonać człowiek, chcemy w naszej firmie oddać człowiekowi. Nazwijmy to "pracą humanistyczną".

Ale jak zawsze jest jakieś „ale”. Bo Ola, nasza „wewnętrzna dziennikarka”, ma w połowie maja do oddania pracę dyplomową. Tak! Jest studentką, jest na ostatnim roku dziennikarstwa. To ona poprawia po mnie. Bo jest w słowie pisanym lepsza niż ja.

Bartek, z kolei, ma za parę dni maturę. Kim jest Bartek? Bartek składa ostatnio moje video. Będzie to wszystko wyglądać duuuużo profesjonalniej.

- „Niech tylko skończy tę maturę!”, myślę każdego dnia, bo chciałbym już mieć w naszej firmie te video tak poskładane, że opadnie Wam kopara. A mam tyle tematów do opowiedzenia przed kamerą, i to mogłoby być już teraz publikowane. Jeden z nich, który sobie właśnie opracowywałem to "aksjomaty efektywnego systemu podatkowego" wg Adama Smithsa. Bo to trzeba ubrać w słowa i poprzeć przykładami w taki sposób, by każdyZrozumiał. Tylko co z tego, jeśli tego video mi nikt nie złoży przez kolejnych pare dni. „W sumie więc…”, pomyślałem, „…poczekam”.

I teraz można by myśleć w kategoriach biznesu. No bo jakże to tak, że wszystko stoi?

Albo można pomyśleć z perspektywy drugiego człowieka, który Ci pisze, że ma maturę, pracę dyplomową, życie, stres, swoje sprawy i swój ważny moment.

No i jak tutaj nie zmięknąć i nie pomyśleć, "ok, przecież ja też byłem w takiej sytuacji. 30 lat temu co prawda, ale byłem". No dobrze, może trochę zapomniałem.

Czemu to piszę?

Bo dopiero co pisałem na Linkedin pod jednym artykułem, że wolę ludzi niż Gemini czy ChatGPT i moim marzeniem jest z mojej firmy stworzyć ręcznie budowane Ferrari a nie na masę budowanego w Chinach Forda. I pomimo niedzieli dostałem od jednego klienta takiego smsa:

I to nie byle jaki klient, bo rozumiecie, że nie każdy ma dostęp do mnie bezpośrednio. Zazwyczaj ten dostęp filtruje Ania.

No właśnie. A że Ania jest moją PA i jest najbliżej mnie, to też jako pierwsza widzi, kiedy coś idzie nie tak. I to jest ten moment, w którym muszę być wobec siebie uczciwy. Czasem mój stres wychodzi za szybko i nie tam, gdzie powinien. Nie dlatego, że mam do niej pretensje, tylko dlatego, że mam do niej największe zaufanie i często to ona jest najbliżej tego całego firmowego ognia. Ale zaufanie nie powinno być wymówką. Powinno być przypomnieniem, że właśnie o takich ludzi trzeba dbać najbardziej. Bo najłatwiej zranić tych, którzy są najbliżej. I najłatwiej zapomnieć, że jeśli ktoś stoi obok Ciebie w trudnym momencie, to nie po to, żeby przyjąć Twój stres, tylko dlatego, że Ci pomaga go unieść.

No i jutro poniedziałek...

ja z ogromną ilością zadań w kalendarzu, które sobie zaplanowałem, które czekają, lub też są WIP (work in progress), Robert prosi bym zrobił prezentację dla klienta z Paryża z opisem kwestii dotyczących Double Taxation Treaty. Kasia prosi bym zrobił reconciliation, bo przecież zaraz termin wysłania VATów naszej własnej firmy. Ania wybiera momenty, w których może mi powiedzieć, że coś lub ktoś potrzebuje mojej uwagi. Eryka zapewne dostanie jakieś listy z HMRC, na które będę musiał spojrzeć, by Anecie podpowiedzieć jaką ma wybrać strategię.

Ach i dodatkowo Pan Sławomir czeka na kolejny rozdział mojego doktoratu, a pod nogami kręcą się dwa psy, które błagalnym wzrokiem proszą, by iść z nimi na „słowo Zaczynające się na ‘S’”.

Więc wybaczcie, ale Ola ma wolne i nie będę jej prosił by poprawiła ten tekst. Video pojawi się później niż zwykle, bo Bartek ma za parę dni maturę. Maila ode mnie możecie otrzymać chwile później, bo nie mogę powiedzieć Anecie, że nie mam dla niej czasu. VAT będzie wysłany na ostatni moment, bo ten nie jest tak ważny, jak podsumowanie do napisania dla Pani Zosi. A na stronie taxone.pl będą wciąż błędy.

A artykuł do Rzeczpospolitej, który jest w drafcie i będzie dotyczył chyba największego przekrętu, jaki odkryłem, od czasów Amber Gold, będzie musiał poczekać na czerwiec. Tak jaki tysiące klientów, których ten temat będzie dotyczył.

Więc sorry Winnetou - business is business... może i tak... ale ja mam swoje stado, którym muszę się zaopiekować. Mógłbym to oddać AI, tylko że ja chcę być dla swoich klientów Ferrari.  

To co, zakasujemy rękawy i jedziemy dalej, bo tak właśnie działa zespół. Booyah! :)

Koniecznie przeczytaj także:

Brak powiązanych artykułów
Książki i E-Booki

Ebook - Przewodnik emeryta w UK

Zrozum swoje podatki i oszczędzaj więcej

Zobacz więcej

Więcej

£49

Produkt w przygotowaniu

£49

Ebook - Kupuj taniej za granicą

Prosty sposób na zwrot podatku VAT z całego świata

Zobacz więcej

Więcej

£10

Produkt w przygotowaniu

£10

Książka - Niższe podatki legalnie

W tej książce znajdziesz sprawdzone sposoby na płacenie niższych podatków w legalny sposób. Nauczysz się sztuczek, o których nie mówią Ci księgowi.

Zobacz więcej

Więcej

£59

Produkt w przygotowaniu

£59

Profesjonalne usługi
Ponad 500 klientów skorzystało już z naszej pomocy
Potrzebujesz pomocy?

Wypełnij formularz.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.