Wszystko o Tax Disclosure w UK: Jak wyspowiadałem księdza z podatków

To pierwsza część serii Tax One o Tax Disclosure. Przez kolejne artykuły będzienam towarzyszyć ksiądz Piotr, mieszkający w UK i wynajmujący mieszkanie wPolsce. Zaczynamy od momentu, w którym otrzymuje list z HMRC.

Najgorszy moment, żeby dowiedzieć się, czym jest Tax Disclosure, to chwila, w której HMRC pisze do Ciebie, że posiada informacje o dochodach, których nie widzi w Twoim brytyjskim rozliczeniu podatkowym.

W TaxOne widzimy to regularnie. Klient otwiera list z HMRC i już po pierwszym akapicie wie, że to nie jest zwykłe przypomnienie. Urząd nie pyta wtedy ogólnie, czy przypadkiem coś się wydarzyło. HMRC bardzo często pisze wprost, że ma informacje o dochodach z Wielkiej Brytanii albo z zagranicy i oczekuje wyjaśnienia, dlaczego nie zostały one prawidłowo rozliczone. Do takiego listu często dołączona jest ankieta, w której trzeba zaznaczyć jedną z dostępnych odpowiedzi. I właśnie tutaj zaczyna się pierwszy problem, bo każda odpowiedź ma swoje konsekwencje.

List z HMRC, którego lepiej nie ignorować

Na potrzeby tego artykułu weźmy przykład księdza Piotra. Imię nie jest przypadkowe, bo w polskiej literaturze ksiądz Piotr kojarzy się z kimś, kto pomaga nazwać prawdę i przejść przez trudny moment. W podatkach bywa podobnie. Czasem najtrudniejsze nie jest samo policzenie zaległego podatku, ale spokojne uporządkowanie całej historii i pokazanie HMRC, co naprawdę się wydarzyło.

Ksiądz Piotr od wielu lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Ma swoje codzienne obowiązki, ludzi, którym pomaga, sprawy organizacyjne, rachunki, dokumenty i życie, które tak jak u każdego innego człowieka nie kończy się na jednym temacie. Oprócz życia w UK ma też mieszkanie w Polsce, które wynajmuje. Przez długi czas uważał, że skoro mieszkanie jest w Polsce, najem jest w Polsce, a pieniądze wpływają na polskie konto, to brytyjski urząd skarbowy nie ma z tym nic wspólnego.

I właśnie w tym miejscu zaczyna się problem, z którym zgłasza się do nas bardzo wiele osób.

Kiedyś napisałem artykuł pod tytułem Jak Wyspowiadałem Księdza Piotra z Podatków. Tytuł był lekki, ale temat bardzo poważny, bo w podatkach często najtrudniejsze nie jest samo wpisanie kwot do rozliczenia. Najtrudniejsze jest uczciwe uporządkowanie całej historii, sprawdzenie dokumentów, nazwanie błędu po imieniu i pokazanie urzędowi, jak wyglądała prawdziwa sytuacja podatnika. Tax Disclosure działa bardzo podobnie. Trzeba wrócić do poprzednich lat, sprawdzić fakty, policzyć podatek, przeanalizować przepisy i odpowiedzieć HMRC w taki sposób, żeby urząd zobaczył pełny obraz, a nie tylko fragment danych z systemu.

W przypadku księdza Piotra wszystko zaczęło się od listu. HMRC nie napisało do niego dlatego, że chciało ogólnie przypomnieć o rozliczeniu podatkowym. List sugerował, że urząd posiada informacje, które nie zgadzają się z tym, co widać w brytyjskim systemie podatkowym. Dla księdza było to zaskoczenie, bo mieszkanie w Polsce traktował jako sprawę prywatną, rodzinną i lokalną. Najemca płacił na polskie konto. Z tego samego konta opłacane były koszty mieszkania, naprawy, czynsz administracyjny i inne wydatki. Czasem coś zostawało, czasem prawie nic. Duchowny  nie myślał o tym jak o dochodzie, którym może zainteresować się HMRC.

A jednak HMRC coraz częściej interesuje się właśnie takimi sprawami.

Wielu podatników nadal zakłada, że zagraniczne konto, zagraniczny najem albo pieniądze wpływające do banku w Polsce są poza zasięgiem brytyjskiego urzędu skarbowego. To założenie jest coraz bardziej ryzykowne.

HMRC korzysta z automatycznej wymiany informacji finansowych. Brytyjskie wytyczne wyjaśniają, że instytucje finansowe, w tym banki, muszą przeglądać prowadzone rachunki i co roku raportować określone informacje o wybranych posiadaczach kont do HMRC. Te zasady obejmują między innymi Common Reporting Standard, czyli CRS.  

CRS nie oznacza, że HMRC od razu zna każdy szczegół życia podatnika. Urząd może nie wiedzieć, czy pieniądze na polskim koncie księdza Piotra były dochodem, zwrotem kosztów, przelewem rodzinnym, pożyczką, czynszem od najemcy czy przesunięciem środków między własnymi kontami. Ale HMRC może mieć wystarczająco dużo informacji, żeby zadać pytanie. I wtedy ciężar wyjaśnienia sprawy przechodzi na podatnika.

To właśnie dlatego list z HMRC zazwyczaj nie powinien być traktowany jak zwykła formalność. Oczywiście zdarzają się pomyłki. Zdarza się, że dochód był już prawidłowo rozliczony. Zdarza się, że kwota, którą HMRC widzi jako potencjalny dochód, wcale dochodem nie była. Ale to wszystko trzeba umieć pokazać. Sama odpowiedź „to było w Polsce” albo „to już było rozliczone w Polsce” bardzo często nie wystarczy, bo HMRC pyta o obowiązki podatkowe w Wielkiej Brytanii.

Jeżeli ktoś jest rezydentem podatkowym w UK, dochody zagraniczne mogą wymagać analizy w brytyjskim systemie podatkowym. Nie oznacza to automatycznie, że podatek będzie zapłacony dwa razy. Czasami można uwzględnić podatek zapłacony za granicą, koszty, ulgi, kwoty wolne albo przepisy wynikające z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Ale to nadal wymaga prawidłowej analizy. Sam fakt, że nieruchomość znajduje się w Polsce, nie zamyka tematu w Wielkiej Brytanii.

W sprawie księdza najprostsza odpowiedź brzmiałaby: „To było mieszkanie w Polsce, więc nie zgłaszałem tego w UK”. Problem polega na tym, że dla HMRC taka odpowiedź może być dopiero początkiem rozmowy. Urząd może zapytać, ile wynosił czynsz, przez ile lat mieszkanie było wynajmowane, jakie były koszty, czy podatek został zapłacony w Polsce, czy ksiądz składał Self Assessment w UK, czy miał inne dochody i dlaczego wcześniej nie zgłosił tej sytuacji brytyjskiemu urzędowi skarbowemu.

Właśnie w takim momencie pojawia się Tax Disclosure.

Tax Disclosure to sposób na ujawnienie przed HMRC dochodu, zysku albo podatku, który wcześniej nie został prawidłowo rozliczony.

W teorii brzmi to prosto. W praktyce oznacza to często cofnięcie się o kilka lat, zebranie dokumentów, policzenie dochodu według brytyjskich zasad, sprawdzenie podatku zapłaconego za granicą, obliczenie odsetek, ocenę ryzyka kar i przygotowanie wyjaśnienia, które będzie spójne z dokumentami oraz przepisami.

Skala takich spraw rośnie, bo HMRC coraz bardziej skupia się na odzyskiwaniu podatków, które powinny trafić do systemu. Według danych HMRC tax gap za rok podatkowy 2023 to 2024 wyniósł £46,8 mld, czyli 5,3% teoretycznie należnych podatków. Innymi słowy, HMRC wie, że ogromne kwoty podatku nie trafiają do urzędu i dlatego coraz częściej szuka rozbieżności między tym, co podatnicy deklarują, a tym, co wynika z danych dostępnych w systemie.  

Dlatego ten artykuł nie jest o wielkich aferach podatkowych ani o ludziach, którzy celowo ukrywali miliony. Jest o zwykłych osobach takich jak ksiądz Piotr. O księdzu, budowlańcu, kierowcy, właścicielu małego sklepu, osobie samozatrudnionej, kimś, kto ma mieszkanie w Polsce, konto za granicą, dodatkowy dochód albo przelewy, których nigdy nie połączył z brytyjskim rozliczeniem podatkowym.

Prawo podatkowe nie pyta, czy ktoś jest księdzem, przedsiębiorcą czy pracownikiem. Pyta, czy dochód powinien zostać prawidłowo rozliczony.

Po kilkuset sprawach Tax Disclosure, które przeprowadziliśmy w TaxOne, jedno widzimy bardzo wyraźnie: najgorszą decyzją jest milczenie albo szybka odpowiedź bez zrozumienia konsekwencji.

Tax Disclosure może być sposobem na uporządkowanie sprawy, zmniejszenie ryzyka i zamknięcie tematu z HMRC. Ale źle przygotowane disclosure może otworzyć kolejne pytania, zwiększyć kary i sprawić, że urząd zacznie patrzeć na podatnika dużo dokładniej.

Dlatego zanim ksiądz Piotr odpowie HMRC, powinien najpierw zrozumieć, czym Tax Disclosure naprawdę jest, kiedy trzeba je zrobić, czy można przygotować je samodzielnie i kiedy lepiej skorzystać z pomocy doradcy podatkowego. Bo w podatkach, podobnie jak w dobrej spowiedzi, nie chodzi tylko o to, żeby powiedzieć, że coś się wydarzyło. Chodzi o to, żeby powiedzieć prawdę w sposób kompletny, uporządkowany i taki, który pozwala zamknąć sprawę, zamiast otwierać kolejne problemy.

‍Co właściwie oznacza Tax Disclosure i czym różni się od zwykłegorozliczenia rocznego? Przejdź do części 2: „Czym jest Tax Disclosure w UK?”, wktórej wyjaśniamy, na czym polega uporządkowanie wcześniejszych rozliczeń.

Koniecznie przeczytaj także:

Książki i E-Booki

Ebook - Przewodnik emeryta w UK

Zrozum swoje podatki i oszczędzaj więcej

Zobacz więcej

Więcej

£49

Produkt w przygotowaniu

£49

Ebook - Kupuj taniej za granicą

Prosty sposób na zwrot podatku VAT z całego świata

Zobacz więcej

Więcej

£10

Produkt w przygotowaniu

£10

Książka - Niższe podatki legalnie

W tej książce znajdziesz sprawdzone sposoby na płacenie niższych podatków w legalny sposób. Nauczysz się sztuczek, o których nie mówią Ci księgowi.

Zobacz więcej

Więcej

£59

Produkt w przygotowaniu

£59

Profesjonalne usługi
Ponad 500 klientów skorzystało już z naszej pomocy
Potrzebujesz pomocy?

Wypełnij formularz.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.