Jak zostać doradcą podatkowym?

Podczas przeglądania komentarzy pod jednym z ostatnich postów na stronie Facebook TaxOne, natknąłem się na wiadomość od Alicji, która zaintrygowała mnie swoją szczerością i determinacją. Alicja napisała:

„Witaj Dawid.Szukam nowej ścieżki zawodowej dla siebie w Szkocji. Chcę zostać doradcą podatkowym. Jestem ACCA part qualified. Czy możesz doradzić, od jakich praktycznych kursów czy publikacji mogłabym zacząć swoją ścieżkę? Jestem zmęczona pracą na etacie, w której nie mogę się rozwijać. Czuję, że jestem gotowa na nowy rozdział w życiu. Dziękuję z góry za każdą wskazówkę.” 

Jej słowa przypomniały mi o własnych początkach i drodze, którą przeszedłem, by stać się tym, kim jestem dzisiaj. Pomyślałem, że najlepszym sposobem na odpowiedź będzie podzielenie się z Alicją (i z Wami wszystkimi) moją historią, przedstawiając etapy, które ukształtowały moją karierę doradcy podatkowego.

Droga do doradcy podatkowego

Droga Alicjo,
Moja droga do doradztwa podatkowego była trochę jak maraton z przeszkodami – długa, wyboista, ale ostatecznie mega satysfakcjonująca. Jak mawiał mój idol, Warren Buffet, "księgowość to język biznesu". I wiecie co? Facet miał rację.

Moją edukacyjną przygodę zacząłem zatem od studiów Business Management with Financial Services, żeby zrozumieć mechanizmy budowania biznesu od podstaw. Aby być dobrym doradcą kluczowe jest zrozumienie działania biznesu i umiejętność radzenia sobie z ryzykami.

Po studiach z Business Management zrobiłem później kolejny kierunek – księgowość. Uważam, że bez wiedzy księgowej, i to na wysokim poziomie, praca z podatkami nie będzie miała takiego smaku. Dzięki temu gdy jako doradca patrzysz na Profit & Loss albo Balance Sheet od razu łapiesz, gdzie jest błąd lub gdzie też da się coś zoptymalizować.

Moje wyniki w nauce były na tyle dobre, że otrzymałem stupendium z Carnegie Trust, co pokryło moje późniejsze koszty kształcenia na poziomie Master Degree. Otrzymanie tego stypendium było dla mnie nie tylko wielkim zaszczytem, ale też potężna motywacja do dalszej pracy i nauki. Pokazało mi to, że ciężka praca naprawdę się opłaca a inwestycja w wiedzę zawsze przynosi rezultaty.

Dopiero kiedy skończyłem swój Master degree serio zabrałem się za podatki. Tak, to była długa droga, ale patrząc wstecz, nie zamieniłbym tej jej na nic innego. Daje mi to teraz komfort, że niewiele jest rzeczy w finansach, które mogłyby mnie zaskoczyć.

ACCA i co dalej?

Z Twojej wiadomości wynika, że jesteś na dobrej drodze z ACCA. Moim zdaniem, to świetny kierunek i nie rezygnowałbym z niego. Jeśli czujesz zmęczenie etatem i masz ochotę na zmiany, to kontynuowanie ACCA, być może pracując part time, może być tym co Cię doprowadzi do sukcesu. Kiedy już to będziesz miała za sobą, dorzuciłabym wówczas podatki, robiąc je najpierw w Association of Taxation Technician i uzupełniając następnie kwalifikacje w Chartered Institute of Taxation. Jednak dopiero znając doskonale „język księgowy”, wg mnie, doradztwo podatkowe da Ci naprawdę mnóstwo frajdy.

Jeśli chodzi o publikacje, to ja zaczynam dzień od Financial Times, Investors Chronicles, i publikacji jakie wysyłają do mnie moje instytuty, z którymi jestem zrzeszony. Tax Advisor magazine jest też w miarę ciekawym miesięcznikiem.

Oglądam również Bloomberg oraz na studiach uwielbiałem CNBC. Obie te telewizje obecnie są płatne, jednak Bloomberg możesz oglądać pół godziny za darmo każdego dnia. Warto wiedzieć co się dzieje na świecie, byś wiedziała jak doradzać swoim klientom i była przygotowana na ryzyka czyhające za rogiem. Moimi idolami których śledzę to Richard Branson, Warren Buffet czy już na emeryturze Suze Orman. Polecam też Ray Dalio – genialna jest jego książka „the changing world order” o cyklach w ekonomii.

Pracowałem i zatrudniałem wcześniej księgowych, którzy skończyli swoją edukację po czterech latach studiów. Oczywiście jest możliwe prowadzenie firmy księgowej z takim wykształceniem, ale osobiście zastanawiam się, czy mógłbym zatrzymać się na tym etapie i z czystym sumieniem oferować porady klientom. Bez wątpienia, ja bym nie zakończył swojej drogi na czwartym roku studiów, a zamiast tego dążyłbym do zrobienia Master Degree lub dokończenie kwalifikacji ACCA.

Rozwój ma znaczenie

Dlatego cieszę się, kiedy spotykam osoby jak Ty, które pragną zgłębiać wiedzę. Przypominam sobie moje początki, kiedy szukałem miejsca pracy, które zainwestowałoby w moje kwalifikacje. Niestety, wielu pracodawców woli, by ich pracownicy pracowali jak małpki i się nie rozwijali. Ale że podczas moich pierwszych studiów z business management usłyszałem słowa, które utkwiły mi w pamięci, nie mógłbym mieć w swoim teamie jedynie osób, które nie chcą się rozwijać. Słowa te brzmiały: „What if I train them and they leave?... What if you don't and they stay?”

To wówczas obiecałem sobie, że jak będę miał swój biznes, będę podążał za radą Richarda Bransona, i dbał o największe talenty by nigdy nie chciały odejść.

Nieco jednak naiwne było moje myślenie, że każdy jeden pracownik będzie chciał się rozwijać, pomimo tego, że moja firma zawsze była gotowa finansować ich edukację. W biznesie nie ma miejsca na sentymenty – jeśli nie przynosisz wartości musisz liczyć się z możliwością, że stracisz pracę. Zwłaszcza w świecie, w jakim obecnie żyjemy, kierdy to nie wiesz co za wiadomości przyniesie kolejny dzień.

W tym roku zmieniłem nieco swoje poglądy i postanowiłem skupić się na szukaniu prawdziwych talentów zamiast próbować trzymać na siłę osoby, które tylko obiecują, że będą robiły kwalifikacje. Zrozumiałem, że praca nie jest dla wszystkich najwyższym priorytetem, i to również jest lekcją, którą warto było przyswoić. Wiele osób decyduje się na zawód księgowego czy prawnika, myśląc przede wszystkim o „dobrych zarobkach”. Ja jednak cenię sobie współpracę z pasjonatami w swoich dziedzin. Zupełnie inny jest „flow” pracując z takimi osobami.

Warren Buffet podkreśla, że kluczem do sukcesu jest odnalezienie swojej pasji. Gdy księgowość, prawo lub podatki staną się Twoją pasją, zdawanie egzaminów stanie się dla Ciebie proste jak mrugnięcie okiem.

Kwalifikacje początkiem na drodze do sukcesu

Także jak sama widzisz, moja droga była długa, lecz doskonale zaplanowana . Dziś mam 42 lata i wciąż czuję, że moja wiedza mogłaby być jeszcze lepsza.

Daj znać jak już zrobisz kwalifikacje. W moim zespole zawsze znajdzie się miejsce dla prawdziwych talentów. Ponadto, uwielbiam dzielić się wiedzą, więc wkrótce będziemy przyjmować młode talenty do specjalnego programu edukacyjnego, który obecnie opracowujemy. Zachęcam, abyś śledziła nasze działania.

Daj z siebie wszystko, Alicjo! Wierzę w Twój sukces.

Pozdrawiam,

Dawid

Koniecznie przeczytaj także:

Brak powiązanych artykułów
Profesjonalne usługi
Ponad 500 klientów skorzystało już z naszej pomocy
Potrzebujesz pomocy?

Wypełnij formularz.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.