Wielki Brat od HMRC - kontrola małych firm

Jesteś zatrudniony czy samozatrudniony? – pytanie takie może paść ze strony HMRC podczas kontroli podatkowej. Ciężko będzie wytłumaczyć urzędnikowi, czemu wystawiasz rachunek jako samozatrudniony będąc sprzedawca w sklepie czy kontraktorem na budowie.

Dla urzędu jest to jednak istotne z tego powodu, że na zatrudnieniu o pracę urząd dostaje z tego tytułu wyższe podatki w postaci National Insurance Contribution. Nic dziwnego wiec, ze coraz więcej pracodawców stara się o pracowników z samozatrudnieniem. W końcu koszty pracodawcy wzrosły o 99.1% od roku 2000, wg. Office of National Statistics, i rośnie średnio o 3,3% rok do roku.

https://www.ons.gov.uk/employmentandlabourmarket/peopleinwork/earningsandworkinghours

Łatwiej byłoby zatem pracodawcy nie płacić National Insurance Contribution w wysokości 13.8% czy Pension Contribution w wysokości kolejnych 3%, plus do tego holiday, który każdemu pracownikowi przysługuje i przerzucać te koszty na pracownika, czyż nie?

Od 2017 roku HMRC sumiennie wyszukuje pracodawców, którzy starają się zaoszczędzić na zatrudnianiu.

Są tworzone specjalne teamy do ścigania podatników i HMRC jest w tym coraz lepszy. Niedawno pojawiły się nawet plany sprawdzania danych finansowych w bankach i innych instytucjach bez wiedzy podatnika – pisze Financial Times.

https://www.ft.com/content/27609006-8504-11e8-a29d-73e3d454535d

Dodatkowo od przyszłego roku każdy samozatrudniony i każda firma będą musieli trzymać wszystkie swoje dane finansowe w jednym programie księgowym, takim jak Xero, ktory bedzie sie laczyl z bankiem i HMRC i wysyłał rozliczenia kwartalnego (nie rocznie jak to było dotychczas). Program ten nazywa sie Making Tax Digital (MTD) i do życia jest wprowadzany dla tych, którzy są zarejestrowani na VAT od kwietnia 2019, a dla wszystkich innych podatników od kolejnego roku. Zatem od tego momentu nie dość, że każdy z nas będzie coraz bardziej kontrolowany, to wiazac sie to bedzie tez z dodatkowymi kosztami zakupu programu, ktory bedzie sie laczyl z HMRC i bankiem, oraz wszystkimi innymi aplikacjami, przez które sprzedawane są towary lub usługi przez podatnika jak np POS czy PayPal.

Wszystko to po to by podatnik nie “robił błędów” i aby “latwiej bylo mu sie rozliczac”. Tym, którym jednak HMRC udowodni, ze oszukiwali na podatkach, grozi kara i publikacja jego imienia, nazwiska i adresu na liście złapanych na oszustwie osób i firm. Tutaj też będzie widniała informacja w jakiej kwocie delikwent oszukał i jaką karę dostał od HMRC. Lista taka jest już opublikowana na stronie HMRC kwartalnie.

https://www.gov.uk/government/publications/publishing-details-of-deliberate-tax-defaulters-pddd/current-list-of-deliberate-tax-defaulters

Na liście wśród oszukujących są taksówkarze, sprzedawcy online, właściciele restauracji i take-away ów, budowlańcy, hodowcy psów, właściciele małych sklepów... Nie ma wiec zasady, ktora kieruje sie HMRC by scigac podatnikow, a systemy zbudowane na bazie sztucznej inteligencji i poszukujace oszukujacych sa pokazywane w programach telewizyjnych, takich jak ten nakrecony przez Channel 4 https://www.channel4.com/programmes/catching-the-tax-dodgers

HMRC nie może jednak pozwolić sobie na zatrudnianie wysoko-wykwalifikowanych osób by ścigać podatników, więc zatrudnia takich bez kwalifikacji i trenuje ich tylko w jednym typie podatków. Kilka miesiecy temu, mialem przyjemnosc rozmawiac z “VAT MANEM” – agentem HMRC kontrolującym VAT w małych restauracjach. Przyznał on, że z zawodu nie jest księgowym ani doradca podatkowym, a prace te dostał przechodząc z Tesco, gdzie rozkładał towary na półkach a jego wykształcenie to studia biznesowe. Został jednak biegle przetrenowany z dwóch kartek aktu podatkowego VAT (VATA 1994) – dotyczacego sprzedazy i naliczania VAT na jedzenie.https://www.legislation.gov.uk/ukpga/1994/23/schedule/8

Akty Prawne maja kilkanascie tysiecy stron, więc wytrenowanie jednej osoby ze wszystkich podatków jest trudne. Z pewnością jednak osoba znająca się na podatkach nie będzie pracować dla HMRC ze względu na niskie zarobki. Stąd każdy biznes będzie miał przyporządkowany innego agenta znajacego sie na innym rodzaju podatku, jednak biegle wytrenowanego w tym temacie.

Nie tylko HMRC poszukuje “sprawiedliwości”. Osoby, zmuszone do wystawiania rachunków jako samozatrudnione podczas gdy powinny być zatrudnione, mogą również domagać się zadośćuczynienia od swoich nielegalnie zatrudniających ich pracodawców. Takim przypadkiem w swojej karierze zajmował się w 2015 roku w Aberdeen, kiedy to para została niesłusznie “zwolniona” domagajac sie o swoje prawa. Pizzeria nielegalnie zatrudniająca bez payslipow, została pewnego dnia zaskoczona listem, w którym została poproszona o zadośćuczynienie. Sprawę zgłoszono do sądu i para ta dostała oprócz zaniżonej kwoty wypłaty również wypłacone zadośćuczynienie. Cała operacja trwała blisko 15 miesięcy, jednak sprawa została wygrana poprzez porozumienie dwustronne na warunkach osob uzywajacych pizzeria. Właściciel pizzeria zgodzil sie wyplacic parze £2,000 plus koszty postępowania.

Pierwszym krokiem w takim przypadku jest skontaktowanie się z instytucja ACAS, która w pierwszym stadium kontaktuje sie z pracodawca w imieniu pracownika prosząc o uregulowanie zaległości. Jeśli to nie pomoże, UCAS wysyła sprawę do sądu. Tutaj pracodawca prawdopodobnie użyje swojego ubezpieczenia by zatrudnić prawnika. Ważne jest, by dowody posiadane, ze sie pracowalo dla oszukującej firmy, były niezbite. Zadaniem zatem moim było w taki sposób przygotować dokumentację, by prawnik nie miał za wielkiego pola do popisu, i jedyne co chciał, to iść na układ. Pracodawcy będzie na tym zależało ze względu na koszta postępowania jakie mogą na nim wisieć i publikacje, ktorej moze sie spodziewac np. w gazetach. Poniewaz wiec bylo zawarte porozumienie, nie moge tutaj ani zdradzić imienia klientów, ani nazwy pozwanej pizzerii. Niemniej jednak, gdy mamy niezbite dowody że byliśmy pracownikami a nie samo-zatrudnionymi i byliśmy przy tym oszukiwani, mamy duże szanse na wygranie. Prawo musi działać w dwie strony, nie tylko na korzyść HMRC.

Skąd zatem wiemy czy byliśmy zatrudnieni czy samozatrudnieni?

HMRC ustala to na podstawie precedensów już ustanowionych w Trybunale. I tak zatrudnionymi będziemy kiedy na przykład:

- Sami ustalamy ceny naszych usług a nie są one z góry ustalone (np £7 za godzinę);

- Nie możemy wysłać zastępstwa na swoje miejsce;

- Osoba dla której pracujemy jest naszym supervisorem i wydaje nam polecenia;

- Nosimy ubrania służbowe firmy w której pracujemy

- Możemy nie przyjść do pracy i nie grozi nam za to zwolnienie

Itp.

Jeśli natomiast:

- Mamy biznes i administrujemy go;

- Możemy wysłać kogokolwiek do wykonania pracy;

- Wysyłamy oferty cenowe;

- Wystawiamy rachunki dla więcej niż jednej osoby lub firmy i związanych z nimi osobami i firmami;

- Sami finansujemy biznes;

- Możemy pracować dla więcej niż jednej osoby w tym samym okresie;

- Kupujemy swoje wlasne narzedzia i aktywa firmy

itp


https://www.gov.uk/employment-status/selfemployed-contractor

Każdy jeden przypadek moze byc przez HMRC indywidualnie rozpatrywany, jednak jeśli czujemy, że praca którą wykonujemy, powinna być na zatrudnieniu, zazwyczaj się nie mylimy.

I tak np Uber został posadzony przez HMRC, że wszyscy kierowcy używający UBERa powinni być zatrudnieni przez UBER i mieć płacone za każda godzina spędzona dla UBERa przynajmniej "minimum wage" oraz miec mozliwosc placenia National Insurance i holiday. Uber odwołał się, i dodatkowo HMRC zaczęło kolejne dochodzenie podatkowe w sprawie niezapłaconego VAT. Gdy HMRC poprzestanie na swoim, Uber będzie zmuszony zapłacić miliony funtów swoim kierowcom oraz z tytułu niezapłaconych National Insurance Contributions, "minimum wage" oraz VAT. Więcej o tym w artykułach Financial Times.

https://www.ft.com/content/7ca2f852-b5b5-11e7-a398-73d59db9e399

https://www.ft.com/content/84de88bc-c5ee-11e7-a1d2-6786f39ef675

Wyobraźmy sobie zatem, że jeśli Uber jest w stanie przegrac sprawe w Trybunale, czy sprzedawca sklepu lub pracownik pracujący jako nie kontraktor a samozatrudnienie dla firmy budowlanej może wygrać?


Wniosek są zatem takie – zatrudniamy osoby pracujące w naszych sklepach, rejestrujemy się jak kontraktorzy i sub-kontraktorzy w HMRC a nie wystawiajmy sobie rachunków jako samozatrudnieni, a w razie wątpliwości – pytajmy o szczegóły swojego doradcę podatkowego. Spotykałem się już z przypadkami, że “księgowy/a” pozwalal/a na podobne dzialanie, podczas gdy HMRC udowadnialo, ze to bylo nielegalne, i nakładali kary. To nie księgowi będą odpowiedzialni za płacenie kar tylko podatnicy.


Starajmy się również nie oszukiwać na podatkach – są legalne sposoby ich nieopłacenia.



Teraz Twój ruch, zostań bohaterem!

Myślisz, że ten artykuł przyda się któremuś z Twoich znajomych? Podziel się nim na Facebook

Podziel się na Facebook