"Nieodnaleziony jeszcze diament" - opowieść wigilijna

Chcecie opowieść wigilijną...?

Właśnie ta poniżej, jak i kolejne dwie, które przeczytacie wkrótce, są dość osobiste. Chciałbym Wam przypomnieć, że w życiu każdego z nas, bliżej, dalej, tuż za rogiem... takie historie zdarzają się codziennie. Może ich po prostu nie zauważamy…?

Dla nas mogą być banalne, innym zmieniają życie!

Rozmawiałem dziś z koleżanką, która zaczęła pracę z nami niedawno, ale zapadła mi w pamięć prawie rok temu, kiedy szukaliśmy pomocy do biura TaxOne. Zainteresowanie zawsze jest duże, a nasze wymagania wysokie - jak poziom naszych usług.

Napisałem wówczas w ogłoszeniu o dwuletnim doświadczeniu. Znajoma bohaterki naszej opowieści „otagowała” ją z sugestią, by aplikowała - ponieważ jednak nie miała doświadczenia w pracy w księgowości, będąc jedynie po studiach księgowych, nie złożyła nam CV. Zostawiła jednak pod ofertą pracy komentarz, którego nie zapomniałem do dziś - „Jak mogę zdobyć doświadczenie, jeśli nikt mi nie chce dać szansy?”.

Widziałem w jej oczach zdziwienie, kiedy podczas dzisiejszej rozmowy zapytałem, czy pamięta ten komentarz. Przyznałem, że bardzo utkwiła mi w głowie, mimo że wówczas nie była kandydatką, której szukaliśmy. Jak sama dopowiedziała, na tamtym etapie była zrezygnowana, ponieważ nie dostawała żadnych ofert pracy w księgowości. Przestała już nawet wysyłać CV, trzymając się tego co miała, bez wiary, że może cokolwiek w swoim życiu zmienić.

Po czasie do naszego teamu dołączyła Eryka. Podczas przygotowania kolejnej oferty pracy w naszym zespole, wspomniała nam o koleżance ze studiów, która była najlepsza na roku i wszystkim dookoła pomagała w nauce. Dokładnie tyle mi wystarczyło, by podjąć decyzję - "team player" - tego chcemy.

Moje zdziwienie było ogromne, kiedy spojrzałem na wskazany przez Erykę profil na Facebooku i uświadomiłem sobie, że to ta sama osoba, która zrezygnowana napisała wspomniany komentarz prawie rok wcześniej…

Nikoletta, bohaterka naszej opowieści, już na rozmowie kwalifikacyjnej udowodniła, że jest nieodnalezionym jeszcze przez nikogo diamentem, a jeśli ją oszlifujemy, będzie olbrzymim skarbem dla nas! Mam zresztą duże szczęście do takich skarbów, ale o tym w kolejnych wigilijnych opowieściach.

Nikola, jako jedyna z kandydatek, zrobiła mój cały kurs Xero przygotowując się do rozmowy. Wiedziałem o tym od Eryki, w końcu są koleżankami. Eryce wymsknęło się również, że Nikola nie mogła przejść przez dwa tematy -  „Fixed assets” i przez „Payroll” – bo jej darmowa wersja nie miała takiej opcji. Domyślacie się zatem, jakie były moje pierwsze dwa pytania dotyczące Xero. Widziałem jak bardzo była zestresowana. Mimo tego, że w praktyce na rozmowie nie poszło jej najlepiej, teorię znała doskonale. To była ona! Powiedzieliśmy tylko - "możesz zaczynać od jutra!".

Nikoletta Sandomierska jest z nami niecałe dwa miesiące.

Jej 3-miesięczny okres próbny trwał… miesiąc.

Spodobały się jej „kejsy podatkowe”, więc będzie szła dokładnie tą samą drogą, którą szedłem ja – podatki. Specjalistyczne kursy zaczyna od tego miesiąca. Cieszę się, że będę jej mentorem i nawet, jeśli nie zostanie z nami na zawsze, mam nadzieję, że będzie miała mnie w swojej pamięci jako tego, który dał jej szansę.

Dołożę wszelkich starań, by przygotować Nikolettę najlepiej jak potrafię do objęcia wielkich i trudnych podatkowych wyzwań.

Być może w niewielkim stopniu będę mógł zmienić czyjeś życie - i to dla mnie największy osobisty sukces.

Powitajcie proszę gorąco Nikolettę w naszym teamie!

Nie napiszę żadnego morału do tej historii. Może wy dopiszecie...

Teraz Twój ruch, zostań bohaterem!

Myślisz, że ten artykuł przyda się któremuś z Twoich znajomych? Podziel się nim na Facebook

Podziel się na Facebook