Skąd HMRC wie o dochodach z Polski i dlaczego dostałem list?

W części 2 wyjaśniliśmy, czym jest Tax Disclosure. Teraz wracamy do pytania księdza Piotra, mieszkańca UK wynajmującego mieszkanie w Polsce: skąd HMRC mogło wiedzieć o jego finansach? To pomaga zrozumieć, dlaczego sam list nie zastępuje analizy podatkowej.

Skąd urząd wie o moich dochodach?

W Tax One bardzo często pierwsze pytanie klienta brzmi: „Skąd HMRC w ogóle o tym wie?”. To pytanie pojawia się szczególnie wtedy, gdy chodzi o dochody z Polski. Ktoś ma konto w polskim banku, wynajmuje mieszkanie w Polsce, otrzymuje czynsz w złotówkach, czasem przelewa pieniądze do UK, czasem zostawia je na polskim rachunku i przez lata zakłada, że skoro wszystko dzieje się poza Wielką Brytanią, to HMRC nie ma do tego dostępu.

Tak właśnie myślał nasz ksiądz Piotr. Dla niego mieszkanie w Polsce było czymś osobnym od życia w UK. W Wielkiej Brytanii miał swoje codzienne obowiązki, tutaj funkcjonował na co dzień, tutaj płacił rachunki i tutaj prowadził swoje normalne życie. Mieszkanie w Polsce traktował jako sprawę prywatną, rodzinną i lokalną. Najemca płacił na polskie konto. Z tego konta opłacane były koszty mieszkania. Jeżeli coś zostawało, duchowny nie myślał o tym jak o sprawie dla brytyjskiego urzędu skarbowego.

Do momentu, w którym HMRC samo napisało do niego list.

To generalnie jest moment, w którym wiele osób po raz pierwszy zaczyna sobie uświadamiać, że system podatkowy wygląda dziś zupełnie inaczej niż kilkanaście lat temu. HMRC nie musi zaczynać od domysłów.

Urząd otrzymuje dane z różnych źródeł i porównuje je z tym, co podatnik pokazał w brytyjskim systemie podatkowym.

Jeżeli w danych pojawia się informacja o zagranicznym koncie, mieszkaniach, dochodzie albo przepływie pieniędzy, a w rozliczeniu podatkowym nie ma nic, co by to wyjaśniało, HMRC może wysłać list i poprosić o odpowiedź.

Jak urzędy wymieniaj się informacjami?

Jednym z najważniejszych mechanizmów jest Automatic Exchange of Information, czyli automatyczna wymiana informacji. W jej ramach instytucje finansowe, w tym banki, sprawdzają prowadzone rachunki i co roku raportują określone informacje o wybranych posiadaczach kont właściwemu organowi podatkowemu.

W przypadku polskiego rachunku dane trafiają do polskiego organu podatkowego, który może przekazać je HMRC.

Automatic Exchange of Information obejmuje między innymi Common Reporting Standard, czyli CRS.

CRS nie oznacza, że HMRC od razu zna każdy szczegół życia podatnika. Urząd nie musi wiedzieć, czy pieniądze na polskim koncie księdza Piotra były czynszem od najemcy, przelewem rodzinnym, zwrotem pożyczki, sprzedażą prywatnej rzeczy, odsetkami bankowymi czy przesunięciem środków między własnymi kontami. Ale HMRC może mieć wystarczająco dużo informacji, żeby zadać pytanie i poprosić o więcej informacji polski Urząd Skarbowy. I wtedy ciężar wyjaśnienia sprawy przechodzi na podatnika.

W praktyce działa to bardzo prosto.

Jeżeli ktoś jest brytyjskim rezydentem podatkowym i ma konto poza UK, HMRC może otrzymać informacje od właściwego zagranicznego organu podatkowego. Udostępniane informacje mogą obejmować między innymi imię i nazwisko, adres, datę urodzenia, numer identyfikacji podatkowej, numer konta, dane instytucji finansowej oraz saldo lub wartość rachunku na koniec roku.

Zależnie od rodzaju rachunku raportowane mogą być także odsetki, dywidendy i przychody brutto ze sprzedaży inwestycji w danym okresie. CRS nie oznacza automatycznego przekazywania pełnej historii przelewów i czynszów. ‍

Dla osób z Polski szczególnie ważne jest to, że Polska znajduje się wśród jurysdykcji uczestniczących w Common Reporting Standard i wymieniających informacje z Wielką Brytanią. HMRC prowadzi listę takich jurysdykcji, a Polska znajduje się na niej wśród państw, które mają aktywne porozumienia dotyczące wymiany informacji z UK.

To nie oznacza, że każde polskie konto automatycznie tworzy problem podatkowy w UK. Samo posiadanie konta w Polsce nie jest jeszcze błędem. Problem pojawia się wtedy, gdy na tym koncie są wpływy, dochody, odsetki, zyski albo inne informacje, które mogą mieć znaczenie podatkowe, a brytyjskie rozliczenie podatkowe ich nie pokazuje albo ich nie wyjaśnia.

W przypadku księdza Piotra HMRC mogło nie znać całej historii mieszkania w Polsce. Urząd mógł nie wiedzieć, jakie były dokładne koszty, czy mieszkanie było wynajmowane przez cały rok, czy były przerwy w najmie, czy w Polsce zapłacono podatek, czy część pieniędzy nie była przeznaczona na remont, czy dochód faktycznie należał tylko do księdza Piotra. Ale HMRC mogło zobaczyć dane, które pokazywały, że ksiądz Piotr ma zagraniczne konto albo zagraniczne wpływy, których nie widać w jego brytyjskim rozliczeniu podatkowym. I to wystarczy, żeby urząd zapytał:

proszę wyjaśnić, dlaczego ten dochód nie został rozliczony w UK.

Uważam to za dość istotne, ponieważ wielu podatników popełnia wtedy jeden z dwóch błędów.

Błędy przy Tax Disclosure

Pierwszy błąd polega na panice i założeniu, że HMRC wie już wszystko, więc nie ma sensu niczego tłumaczyć. Drugi błąd polega na zlekceważeniu listu i odpisaniu jednym zdaniem, że „to było w Polsce”.

W TaxOne widzimy, że oba podejścia mogą zaszkodzić. HMRC może mieć część danych, ale nie musi mieć pełnego kontekstu. Podatnik ma prawo wyjaśnić sytuację, ale musi zrobić to porządnie.

Ksiądz Piotr mógłby powiedzieć:

„Przecież ja z tego mieszkania prawie nic nie miałem, bo czynsz szedł na opłaty, naprawy i podatek w Polsce”.

I być może miałby częściowo rację. Tylko że HMRC nie przyjmie tego na wiarę. Trzeba pokazać wpływy z najmu. Trzeba pokazać koszty. Trzeba sprawdzić, które koszty można odliczyć według brytyjskich zasad. Trzeba sprawdzić, czy podatek zapłacony w Polsce można uwzględnić w UK. Dopiero wtedy odpowiedź dla HMRC zaczyna mieć podatkowy sens.

Warto też pamiętać, że dane z CRS nie zawsze są idealnym obrazem rzeczywistości.

Bank może raportować saldo, odsetki albo informacje o rachunku, ale bank nie tłumaczy urzędowi skarbowemu całej historii podatnika.

Bank nie wie, czy pieniądze były dochodem do opodatkowania. Bank nie wie też, czy nieruchomość generowała zysk po kosztach. Bank nie wie, czy podatnik miał prawo do ulgi albo czy zapłacił podatek w Polsce. Dlatego list z brytyjskiego urzędu nie zawsze oznacza, że urząd ma pełną rację. Oznacza jednak, że ma on powód, żeby pytać.

Tax Disclosure nie jest zatem tylko odpowiedzią na list. To jest uporządkowanie całej historii w taki sposób, żeby HMRC mogło zobaczyć różnicę między wpływem pieniędzy na konto a rzeczywistym dochodem podatkowym. W sprawie księdza Piotra chodziło więc nie tylko o to, czy miał mieszkanie w Polsce. Chodziło o to, czy jako osoba mieszkająca w UK powinien był pokazać ten dochód w brytyjskim systemie podatkowym, a jeżeli tak, to za które lata, w jakiej wysokości i z jakim wyjaśnieniem.

List z HMRC jest sygnałem ostrzegawczym

List z HMRC warto potraktować jak sygnał ostrzegawczy, a nie jak przypadkową korespondencję. Urząd najczęściej nie pisze bez powodu. Może mieć dane z banków, z zagranicznych organów podatkowych, z wcześniejszych deklaracji, z systemów benefitowych albo z własnych analiz.

Ale nawet wtedy podatnik nadal ma swoją historię, dokumenty i prawo do wyjaśnienia sprawy.

Najważniejsze jest to, żeby nie odpowiadać zbyt szybko, zbyt emocjonalnie albo zbyt ogólnie.

W praktyce pytanie nie brzmi więc: „Skąd HMRC wie?”. Prawdziwe pytanie brzmi: „Co dokładnie HMRC może wiedzieć, czego jeszcze nie wie i jak odpowiedzieć, żeby nie pogorszyć swojej sytuacji?”.

To jest punkt, w którym dobrze przygotowane Tax Disclosure może uporządkować sprawę, a źle przygotowana odpowiedź może otworzyć kolejne pytania.

Informacje dostępne urzędowi to jedna kwestia, a treść konkretnego pisma to druga. Przejdź do części 4: „Co zwykle znajduje się w liście z HMRC?”, aby sprawdzić, na co zwrócić uwagę podczas jego czytania.

Books and E-Books

Ebook - Retiree's Guide in the UK

Understand your taxes and save more

See more

More

£49

Product in preparation

£49

Ebook - Shop cheaper abroad

An easy way to get a VAT refund from around the world

See more

More

£10

Product in preparation

£10

Book - Lower Taxes Legally

In this book, you will find proven methods for legally paying lower taxes. You'll learn tricks your accountants won't tell you about.

See more

More

£59

Product in preparation

£59

Clients come first
Over 500 clients have trusted us with their tax affairs
Need tax help?

Tell us what is happening.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.