Co zwykle znajduje się w liście z HMRC?

W części 3 pokazaliśmy, skąd HMRC może otrzymywać informacje o finansach w Polsce. Przykładem jest ksiądz Piotr, który mieszka w UK i wynajmuje mieszkanie w Polsce. Teraz przyjrzymy się samemu listowi: jego treści, załącznikom i pytaniom wymagającym odpowiedzi na podstawie dokumentów.

Your overseas assets, income or gains

Kiedy klient przychodzi do Tax One z listem z HMRC, bardzo często skupia się tylko na pierwszym zdaniu. Jest tam napisane, że urząd wie o dochodach albo aktywach, których nie było w brytyjskim rozliczeniu podatkowym, i od razu pojawia się stres. To naturalne. Problem polega jednak na tym, że najważniejsza część takiego listu bardzo często znajduje się kilka akapitów niżej albo w załączonej ankiecie. To tam HMRC oczekuje, że podatnik zdecyduje, jak wyjaśni sytuację.

W sprawie księdza Piotra list nie był tylko informacją, że HMRC coś zauważyło. Było tam również oczekiwanie odpowiedzi. Urząd chciał wiedzieć, czy ksiądz Piotr zamierza zrobić Tax Disclosure, czy uważa, że dochód był już prawidłowo rozliczony w UK, czy twierdzi, że dochód nie podlegał opodatkowaniu w Wielkiej Brytanii, czy może uważa, że mieścił się w kwotach wolnych albo że w ogóle nie był dochodem.

Dla osoby, która nigdy wcześniej nie miała do czynienia z taką procedurą, te odpowiedzi mogą wyglądać jak prosta ankieta. W praktyce każda z nich jest deklaracją wobec urzędu, albowiem na końcu należy złożyć swój podpis.

I tutaj zaczyna się duże ryzyko. Jeżeli ksiądz Piotr zaznaczy, że dochód został już rozliczony, HMRC może poprosić o dowody. Nie chodzi wtedy o ogólne zapewnienie, że „wszystko było zapłacone w Polsce”. Chodzi o pokazanie, gdzie ten dochód został uwzględniony w brytyjskim rozliczeniu podatkowym, za który rok podatkowy, w jakiej kwocie i na jakiej podstawie.

Jeżeli ktoś był rezydentem podatkowym w UK, samo rozliczenie w Polsce nie zamyka tematu w Wielkiej Brytanii.

Jeżeli ksiądz Piotr zaznaczy, że dochód nie podlegał opodatkowaniu w UK, również powinien umieć to obronić. To nie może być odpowiedź oparta na intuicji. Trzeba przeanalizować rezydencję podatkową, rodzaj dochodu, przepisy brytyjskie, umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, podatek zapłacony w Polsce i konkretne lata podatkowe.

W sprawach zagranicznych dochodów jedna pozornie prosta odpowiedź może otworzyć bardzo techniczną dyskusję z urzędem. Warto być na to przygotowanym.

Jeżeli ksiądz zaznaczy, że dochód mieścił się w kwotach wolnych, też nie wystarczy napisać, że „kwoty były małe”. HMRC może zapytać o obliczenia. Trzeba pokazać przychód, koszty, dochód po kosztach, inne dochody w UK, wykorzystanie Personal Allowance, ewentualne stawki podatku i to, czy w danym roku rzeczywiście nie powstał podatek do zapłaty. W TaxOne często widzimy, że klienci mylą mały wpływ na konto z brakiem obowiązku podatkowego. To są dwie różne rzeczy.

Onshore and offshore income or gains

Najczęściej jednak najważniejszą opcją jest Tax Disclosure. To moment, w którym podatnik mówi HMRC: sprawdziłem swoją sytuację i widzę, że coś powinno zostać zgłoszone. HMRC ma oficjalną ścieżkę dla osób, które chcą ujawnić dochody albo zyski z poprzednich lat, zarówno z UK, jak i spoza UK. Rządowa strona wyjaśnia, że z takiego serwisu można skorzystać przy onshore and offshore income or gains, czyli przy dochodach i zyskach krajowych oraz zagranicznych, które nie zostały wcześniej zadeklarowane.

Przy dochodach zagranicznych szczególnie ważna może być Worldwide Disclosure Facility (WDF). HMRC wyjaśnia, że tej ścieżki trzeba użyć, jeżeli podatnik otrzymał list dotyczący pieniędzy albo aktywów za granicą, sprawdził swoje sprawy podatkowe i doszedł do wniosku, że musi zrobić disclosure. To dokładnie ta sytuacja, w której znalazł się ksiądz Piotr, jeżeli po analizie okazałoby się, że dochód z najmu mieszkania w Polsce powinien był zostać zgłoszony w UK.

Warto jednak zrozumieć, że zaznaczenie opcji Tax Disclosure nie oznacza jeszcze, że sprawa jest załatwiona.

To raczej początek właściwej pracy. HMRC w swloim manual dotyczącym voluntary disclosure wyjaśnia, że po otrzymaniu numeru disclosure podatnik musi złożyć disclosure w ciągu 90 dni od dnia, w którym HMRC potwierdzi notification. Przy wysłaniu disclosure trzeba też zapłacić należną kwotę, używając właściwego payment reference number.

W sprawie księdza Piotra oznaczałoby to konieczność zebrania dokumentów z kilku lat. Trzeba byłoby sprawdzić wpływy z najmu, koszty mieszkania, podatek zapłacony w Polsce, kursy walut, brytyjskie lata podatkowe, wcześniejsze rozliczenia w UK i to, czy ksiądz Piotr miał inne dochody, które wpływały na stawkę podatku. Dopiero wtedy można przygotować odpowiedź, która nie jest tylko deklaracją, ale kompletnym rozliczeniem.

Jeżeli sprawa dotyczy najmu nieruchomości, trzeba też rozważyć Let Property Campaign.

HMRC opisuje tę kampanię jako ścieżkę dla landlordów, którzy mają zaległy podatek z wynajmu nieruchomości mieszkalnych w UK albo za granicą. HMRC pisze również, że landlord mający undisclosed income powinien zgłosić niezapłacony podatek, a następnie ma 90 dni na obliczenie i zapłatę należnej kwoty.

To pokazuje, dlaczego pierwsza odpowiedź na list HMRC jest tak ważna.

Ksiądz Piotr mógłby w dobrej wierze zaznaczyć opcję, która wydaje mu się najbliższa prawdy. Mógłby uznać, że skoro w Polsce coś było rozliczone, to w UK nie ma tematu. Mógłby uznać, że skoro po kosztach niewiele zostawało, to nie było podatku. Mógłby też uznać, że najbezpieczniej od razu przyznać się do wszystkiego, nawet bez sprawdzenia, czy cały wpływ z Polski był faktycznie dochodem. Każda z tych reakcji może być błędna, jeżeli nie poprzedza jej analiza.

Z naszej praktyki wynika, że HMRC nie oczekuje emocjonalnej odpowiedzi. Oczekuje odpowiedzi kompletnej. Jeżeli podatnik twierdzi, że nie ma zaległości, powinien umieć to pokazać. Jeżeli twierdzi, że zaległość istnieje, powinien ją policzyć. Jeżeli twierdzi, że część kwot nie była dochodem, powinien mieć dokumenty i logiczne wyjaśnienie. Jeżeli chce zrobić Tax Disclosure, powinien przygotować je tak, żeby HMRC nie miało wrażenia, że podatnik pokazuje tylko wygodny fragment historii.

Właśnie dlatego w TaxOne zawsze zaczynamy od przeczytania listu, a nie od wypełnienia formularza. Najpierw trzeba zrozumieć, czego HMRC dokładnie chce, jakiego rodzaju danych prawdopodobnie używa, jakie lata mogą wchodzić w grę i która ścieżka disclosure będzie właściwa. Dopiero później można zdecydować, czy odpowiedź powinna iść przez Worldwide Disclosure Facility, Let Property Campaign, Digital Disclosure Service albo inną procedurę.

W przypadku księdza Piotra najważniejsze było więc nie to, żeby odpowiedzieć szybko. Najważniejsze było to, żeby odpowiedzieć mądrze.

List z HMRC bardzo często jest momentem, w którym podatnik ma jeszcze szansę przejąć kontrolę nad sprawą. Ale ta szansa łatwo znika, jeżeli pierwsza odpowiedź jest przypadkowa, zbyt ogólna albo sprzeczna z danymi, które HMRC już posiada.

Jakie wpływy najczęściej wymagają takiej analizy? W części 5: „Najczęstsze dochody, przez które Polacy w UK trafiają do Tax Disclosure” omawiamy najem, inwestycje, emerytury oraz inne źródła dochodów i zysków.

Books and E-Books

Ebook - Retiree's Guide in the UK

Understand your taxes and save more

See more

More

£49

Product in preparation

£49

Ebook - Shop cheaper abroad

An easy way to get a VAT refund from around the world

See more

More

£10

Product in preparation

£10

Book - Lower Taxes Legally

In this book, you will find proven methods for legally paying lower taxes. You'll learn tricks your accountants won't tell you about.

See more

More

£59

Product in preparation

£59

Clients come first
Over 500 clients have trusted us with their tax affairs
Need tax help?

Tell us what is happening.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.